Jak pobrać filmik z you tube?

Posted on 2008-07-13 17:18:00.356477+02:00 in skryptozakładki

Ostatnio byłem sporo na zwolnieniu, w związku z tym miałem czas na wiele przyjemności. Jedną z nich okazało się dokształcanie poprzez wykłady google i/o (patrz zakładka video). Możesz tam dowiedzieć się wiele o google app engine, open social, a także wielu innych projektach i radach od wujka (czasem złego, czasem dobrego).

Niestety internet (pożyczany od jakiegoś przemiłego sąsiada, mieszkającego w jednym z okolicznych budynków – jedna z zalet mieszkania na dziesiątym piętrze) w tym okresie raz działał, raz nie (na ogół w przeciw-fazie do tego kiedy chciałem z niego korzystać).

Buforowanie filmików i ciągłe hibernowanie laptopa to kiepski pomysł. Chciałbym je pobrać na dysk – pomyślałem. Hosting dla filmów to popularne YouTube – nie powinno być problemów.

Rozszerzenie do firefox'a? - kiepski pomysł. Sporo już tego mam, jeśli jest inne rozwiązanie – chciałbym z niego skorzystać. Zewnętrzny program? - jeśli trzeba to skorzystam, ale niech będzie malutki… Jednym słowem interesowało mnie najprostsze rozwiązanie. Pierwsze co znalazłem to Download YouTube & Google Video clips via bookmarklets. Skopiowałem treść zakładki (muszę przyznać, że dooość długa), wszedłem na stronę google i/o video i uruchomiłem… Niedziała :/. Po krótkim rozeznaniu okazało się, że „bookmarklet” działa tylko na stronach yotube.com (google.com/video pewnie też). Filmik ma w prawym dolnym rogu logo „twojej tuby”(?) to pewnie można go też tam znaleźć. Tak dotarłem do jeszcze fajniejszej strony od google i/o czyli kanału google developers.

O wadach długich skryptozakładek (i jak sobie z nimi dobrze radzić) napiszę wkrótce.

Miłego dnia.

Pierwszy wpis.

Posted on 2008-07-07 23:04:18.691955+02:00 in ogólny

Początek jest zawsze najtrudniejszy. Oby tym razem poszło lepiej niż w 2004 roku, czy nawet wcześniej ;)

Tym razem wyniosłem się z joggera. Wyniosłem, ale nie do końca - lubię tą społeczność (choć niestety coraz mniej w niej osób piszących interesujące mnie wpisy) – dlatego ten wpis można także przeczytać na stronie głównej joggera.

Ten blog będzie dotyczył naprawdę wielu rzeczy – tak aby mi nie zabrakło tematów. Jeśli interesuje Cię konkretne zagadnienie możesz subskrybować odpowiedni kanał rss.

System dla tego bloga napisałem pod GAE sam i… nie jestem z niego dumny więc póki co kodem się nie podzielę. Wszystkich open zapaleńców z góry za to przepraszam. W niedługiej (mam nadzieję przyszłości) dodam trackbacka – proszę o wyrozumiałość.

Jestem zapalonym linuksowcem na odwyku... „Praca” zmusiła do niekorzystania z linuksa, a w nowym domu po ślubie pojawił się HP Pavilion (dlaczego? why? why? why?), na którym boję się cokolwiek ruszać – nawet cygwin nie chce się zainstalować pod vistą – jutro coś poprubuję. Postaram się opisywać moje próby odzyskania sensownego środowiska pracy (windows podobno też się nadaje do korzystania tylko potrzeba więcej pracy niż pod linuksem). W tym temacie dodam jeszcze tylko, że po zainstalowaniu programu umożliwiającego posiadanie wirtualnych pulpitów zastanawiałem się jak można go najszybciej odinstalować.

Czasem pojawią się wpisy o wczorajszym obiedzie i narzekania dnia codziennego (otagowane jako nieistotne, nieczytać lub w podobny odrażający sposób – jeśli Cię to interesuje, życzę miłej lektury, jeśli nie – proszę omiń;)

Uważam, że blog powinien mieć temat przewodni – takie coś co nadaje (blogowi) sens. Ogólnie będzie to oklepane IT – na szczegóły jeszcze za wcześnie.

Zapraszam w przyszłości.

PS.: Część wpisów będzie pisana i sprawdzana wielokrotnie, a część zostanie opublikowana zaraz po napisaniu. Ten wpis należy do drugiej kategorii – inaczej nigdy bym się do tego nie zabrał.