Loqeek Labhttp://localhost:8080/Thu, 10 Dec 2009 10:57:57 GMTPyRSS2Gen-1.0.0http://blogs.law.harvard.edu/tech/rssAula Polska 26 - krótkie omówienie.http://localhost:8080/wszystkie/aula_polska_26___krotkie_omowienie_kropka_.htm<h3><a href="http://photohub.it/" rel="nofollow">photohub.it</a></h3> <p>Photohub to serwis na zdjęcia&hellip; Mam nadzieję, że autor się nie obrazi za to uogólnienie. W swojej prezentacji Dmitrij starał się zwrócić uwagę na to, że serwis miał być lepszy od innych bo, z założenia dużo wygodniejszy. Cóż - moim zdaniem ciężko mu konkurować z flickr'em czy picasą na tym polu.</p> <p>Co ja bym zrobił? W tej tematyce skojarzyło mi się, że wygodnie byłoby włożyć kartę z aparatu do czytnika i nic więcej nie robić! Program działający w tle sam wgrałby zdjęcia do serwisu. Program mógłby rozpoznawać twarze, sortować po dacie, rozpoznawać teksty jeśli pojawiają się na zdjęciach, loga firm&hellip; Idealnie gdyby automat opisał zdjęcia tak jak my byśmy to zrobili, dodał do odpowiednich albumów i udostępnił innym tylko te, które sami byśmy chcieli udostępnić :D. Nierealne? A zaindeksowanie prawie całego internetu?</p> <p>Autor kilkakrotnie odnosił się do polskiego fmix'a. Uważam, że to kiepski pomysł. To tak jakby równać w dół. Fmix wygląda jak porzucone dziecko programistów z gimnazjum ;)</p> <h3><a href="http://chce.to/" rel="nofollow">chce.to</a></h3> <p>W trakcie prezentacji Marek chwalił się, że są pierwsi. Oczywiście, nie próbował nam wmówić, że są pierwsi na polskim rynku z listą życzeń, ale że są pierwsi z listą życzeń do której można dodawać to co się faktycznie chce, bez ograniczania się do przedmiotów, które są opisane w serwisie. Ciężko mi było przypomnieć gdzie już to widziałem (a laptopa niestety nie zabrałem;). Teraz wiem - <a href="http://www.mojalista.pl" rel="nofollow">mojalista.pl</a> (istnieją conajmniej od grudnia 2006!).</p> <p>Szczerze dziwię się jak kolegom z chce.to udało im się przekonać <a href="http://www.seedfund.pl/" rel="nofollow">seedFund'a</a> do inwestycji. Może to kwestia dobrego momentu? A może z funduszami nie jest tak ciężko jak nam się wydaje?! Sądzę, że to drugie, a to super!</p> <h3>Pozostałe prezentacje</h3> <p>Michał bardzo ciekawie opowiedział o <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/MBTI">mbti</a>. Był to miły przerywnik po arcydługim i arcybezsensownym wykładzie o coworkingu za 400zł miesięcznie! Obecnie wynajmuję mieszkanie (2 pokoje) za 1000zł, przy metrze słodowiec. W komfortowych warunkach mogłoby tutaj pracować powiedzmy 7 osób (bardzo komfortowych;) . Przyjmę 8 bo ładniej się dzieli - na osobę wychodzi 125 od osoby + jakieś 20 za internet. Ktoś zainteresowany kołorkingiem na tańszych zasadach? Może poszukamy razem ;).</p> <p>Prezentacja IIF SeedFund wiele nie wniosła, poza rozważaniami czy stopa zwrotu z inwestycji to 45% po trzech latach czy roczna&hellip; Z prezentacji Arvinda, dowiedziałem się, że w GoldenLine zaprzyjaźniają się z trollami ;).</p>Thu, 09 Oct 2008 21:24:32 GMTJak poradzić sobie z google calendar bez gears'ów.http://localhost:8080/wszystkie/jak_poradzic_sobie_z_google_calendar_bez_gears_apostrof_ow_kropka_.htm<h3>O co w tym wszystkim chodzi.</h3> <p>Google gears to w skrócie oprogramowanie umożliwiające pracę w aplikacjach internetowych bez połączenia z internetem =). Polecam przeczytanie <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Google_Gears">artykułu na wikipedii</a>.</p> <p>Po co mi coś takiego? Dla niektórych osób używanie kalendarza dostępnego online kojarzy się z dostępnością w każdej chwili. Jeśli nie z biurowego komputera, to przez telefon komórkowy. Czasem jednak wiemy, że nie będziemy mieli dostępu do internetu z naszego laptopa - a i z naszym iplusem w górach może być kiepsko;). Co wtedy?</p> <h3>Nasz Gkalendarz offline.</h3> <p>Z pomocą przychodzi produkt <a href="http://mozillapl.org/">mozilli</a> - <a href="http://www.sunbird.pl/">sunbird</a>. Dla testów (pod windowsem, pod wine'm podobno powinno działać, ale nie próbowałem) polecam <a href="http://portableapps.com/apps/office/sunbird_portable">sunbird portable</a>.</p> <p>Po zainstalowaniu (a właściwie rozpakowaniu) trzeba pobrać na dysk rozszerzenie <a href="https://addons.mozilla.org/en-US/sunbird/addon/4631">Provider for Google Calendar</a>.</p> <p>Po uruchomieniu sunbird'a, z menu "tools" należy wybrać "add-ons", "install", a następnie pobrany plik (provider for google calendar).</p> <p>Na srtonie google calendar w menu settings -&gt; calendars należy wybrać kalendarz, który chcemy replikować do sunbird'a i skopiować jego private xml url. Następnie należy stworzyć kalendarz w programie. W tym celu wybieramy z menu file -&gt; new calendar -&gt; on the network. Wybieramy Google calendar i do pola tekstowego wklejamy skopiowany link do private xml. Program zapyta nas o login i hasło. Należy tutaj wpisać swój pełny adres konta gmail (czyli np. czytelnik@gmail.com) i hasło do tego konta. Sunbird może sugerować inną nazwę użytkownika, ale nienależy się tym przejmować. Nazwa kalendarza nie jest istotna, ale trzeba ją wpisać.</p> <p>Następnie aby kalendarz był dostępny także offline należy w jego opcjach (patrz obrazek poniżej) ustawić cache.</p> <p><img src="http://i3.fmix.pl/fmi978/33acda320022242248df6f65" alt="" /></p> <p>Na sam koniec polecam dla wygody w tools, options, viws zmienić start week on z sunday na monday i w options, general, refresh calendar na 5 minutes.</p> <p>Od tej pory każde dodane wydarzenie w programie zostanie zsynchronizowane do kalendarza w internecie (w drugą stronę może być opóźnienie - do pięciu minut;)</p> <p>Życzę miłego synchronizowania.</p> <p>PS.: gdyby ktoś miał z tym kłopoty to proszę o info - nagram wideo lub zrobię prezentację "step by step";).</p>Sun, 28 Sep 2008 12:02:09 GMTPierwszy wpis.http://localhost:8080/wszystkie/pierwszy_wpis_kropka_.htm<p>Początek jest zawsze najtrudniejszy. Oby tym razem poszło lepiej niż w 2004 roku, czy nawet wcześniej ;)</p> <p>Tym razem wyniosłem się z joggera. Wyniosłem, ale nie do końca - lubię tą społeczność (choć niestety coraz mniej w niej osób piszących interesujące mnie wpisy) – dlatego ten wpis można także przeczytać na stronie głównej joggera.</p> <p>Ten blog będzie dotyczył naprawdę wielu rzeczy – tak aby mi nie zabrakło tematów. Jeśli interesuje Cię konkretne zagadnienie możesz subskrybować odpowiedni kanał rss.</p> <p>System dla tego bloga napisałem pod <a href=”http://appengine.google.com/”>GAE</a> sam i&hellip; nie jestem z niego dumny więc póki co kodem się nie podzielę. Wszystkich open zapaleńców z góry za to przepraszam. W niedługiej (mam nadzieję przyszłości) dodam trackbacka – proszę o wyrozumiałość.</p> <p>Jestem zapalonym linuksowcem na odwyku... „Praca” zmusiła do niekorzystania z linuksa, a w nowym domu po ślubie pojawił się HP Pavilion (dlaczego? why? why? why?), na którym boję się cokolwiek ruszać – nawet cygwin nie chce się zainstalować pod vistą – jutro coś poprubuję. Postaram się opisywać moje próby odzyskania sensownego środowiska pracy (windows podobno też się nadaje do korzystania tylko potrzeba więcej pracy niż pod linuksem). W tym temacie dodam jeszcze tylko, że po zainstalowaniu programu umożliwiającego posiadanie wirtualnych pulpitów zastanawiałem się jak można go najszybciej odinstalować.</p> <p>Czasem pojawią się wpisy o wczorajszym obiedzie i narzekania dnia codziennego (otagowane jako nieistotne, nieczytać lub w podobny odrażający sposób – jeśli Cię to interesuje, życzę miłej lektury, jeśli nie – proszę omiń;)</p> <p>Uważam, że blog powinien mieć temat przewodni – takie coś co nadaje (blogowi) sens. Ogólnie będzie to <i>oklepane</i> IT – na szczegóły jeszcze za wcześnie.</p> <p>Zapraszam w przyszłości.</p> <p>PS.: Część wpisów będzie pisana i sprawdzana wielokrotnie, a część zostanie opublikowana zaraz po napisaniu. Ten wpis należy do drugiej kategorii – inaczej nigdy bym się do tego nie zabrał.</p> Mon, 07 Jul 2008 21:04:18 GMT